Google+ Followers

niedziela, 5 listopada 2017

142. Nowe wyzwania w zabawach.

Witam!
Pochwalę się, że zapisałam się na dwie zabawy. Jedna jest u Kasi z bloga Krzyżykowe szaleństwo. Nosi on nazwę "Dookoła Świata", oto banerek:

https://szalkrzyzykow.blogspot.com/2017/11/882-dookoa-swiata-z-krzyzykowym.html
Drugą zabawą są"Imieniny miesiąca" zabawa organizowana przez Hanię z bloga Rękodzieło Hanulka, banerek to:
Mam nadzieję, że do niczego się już nie zapiszę, aby nie mieć znowu zaległości w wyszywaniu.
Pozdrawiam Was serdecznie, Asia.

141. Skończone UFO-ki

Witam serdecznie!
Na wstępie bardzo dziękuję Wam za odwiedziny u mnie.
Po pierwsze chciałam się pochwalić skończonym w tym roku UFO-kiem(dla mnie jest to obraz, który przeleżał przynajmniej rok czasu i czekał w kolejce na skończenie. Są to fuksje:
Po drugie skończyłam następny haft, który przeleżał dość długo, są to cztery pory roku. Haft bardzo szybko się wyszywało, ale kontury były straszne. Bez nich nie było by takiego efektu, oto one:
Ostatnim moich haftem są zioła z serii "Herbs & Spices":
(Zdjęcie pożyczone z Internetu).
Pochwalę się nowymi naparstkami:



Następnym moim zakupem była pieczątka, aby podpisywać moje "dzieła":
Kończę ten długi post. Życzę miłej niedzieli.
Pozdrawiam Was kochani serdecznie, Asia.

czwartek, 19 października 2017

140. Praca nad zaległymi haftami

Witam Was serdecznie!
Na wstąpię dziękuję za odwiedziny u mnie.
Najpierw chciałabym Wam pokazać skończony haft, na razie jest jesień:
 
Na razie haft poszedł w odstawkę, ponieważ trafiłam do szpitala. Teraz będąc na zwolnieniu, gdzie nie mogę nic bardzo robić, więc odpoczywam i  wyszywam fuksję, mam tyle:
Będąc w domu mogę przypilnować mojego syna w nauce czytania i pisania, bo pierwsza klasa już do czegoś zobowiązuje.
Teraz chciałabym Wam pokazać moją twarz, trochę zmieniałam kolor włosów i obcięłam, oto nowa Ja:
Pozdrawiam serdecznie Was, Asia

niedziela, 10 września 2017

139. Krosno

Witam bardzo serdecznie!
Chciałabym podziękować Wam za odwiedziny.
Krosno które zakupiłam w firmie Gepetto. Jest to pierwsze moje krosno i szczerze jestem zawiedziona. Najpierw pokażę Wam mój haft naciągnięty na nie, wygląda to następująco:

 

 Ale jak wyszywam bliżej środka wygląda to tak, kanwa się zciąga z tych wałków, nie wiem dlaczego, czy Ja coś źle zrobiłam, czy tak musi być.

Poradziłam sobie tak, miałam duże klipsy, założyłam i jest tak:


Może któraś z Was ma jakieś inne wyjścia z sytuacji, bo Ja nie wiem.
Teraz się pochwalę moimi słonecznikami, jakie w tym roku posadziłam pierwszy raz ma mojej działce:
Na zdjęciu mój mąż, który ma 1,76m i moja Zuzia:

Idę dalej walczyć z haftem, pozdrawiam Was serdecznie Asia.

środa, 6 września 2017

138.Haft i naparstki

Witam!!
Mój haft powoli rośnie, nie mam nic bardzo do pokazania, nie mam czasu i czasami ochoty na wyszywanie, oto on:
 
 
 
Chciałabym się pochwalić moimi nowymi naparstkami, dziękuję kochani za pamięć





 Dziękuję za odwiedziny u mnie, chociaż Ja bardzo rzadko tu bywam. Mam nadzieję, że się to zmieni.
Pozdrawiam wszystkich, buźka. Asia



czwartek, 17 sierpnia 2017

137. Polish Thimble Team

Witam!
Właśnie dołączyłam do grupy Polish Thimble Team. To banerek:


A strona to:http://mythimblecollection.blogspot.com/p/blog-page.html.
Agnieszko bardzo Ci dziękuję za możliwość dołączenia do Waszego grona.
Pozdrawiam serdecznie, Asia.

czwartek, 10 sierpnia 2017

136. Moje naparstki

Witam Was serdecznie!
Chciałabym się pochwalić jakie naparstki kupiłam na wakacjach.
Oto one:

 

Na targu staroci zakupiłam tylko 4 szt, bo nie byłam przygotowana na taką ewentualnośćć i po prostu nie miałam pieniędzy. Teraz jestem mądrzejsza,

Mam jedną koleżankę w pracy która wie o moich zamiłowaniach i zakupiła mi taki:

Moja kolekcja liczy 26 szt, mało ale powoli rośnie.
Pozdrawiam jeszcze tu zaglądających.
Asia

wtorek, 8 sierpnia 2017

135. Zwiedzanie

Witam!!
Teraz chcę Wam kochani pokazać naszą następną część wędrówki. Byliśmy na okręcie ORP Błyskawica, polski niszczyciel, jeden z dwóch zbudowanych okrętów typu Grom, wprowadzony do służby w Marynarce Wojennej w 1937 roku. Uczestniczył w działaniach II wojny światowej od pierwszych do ostatnich dni walk w Europie, operując na Atlantyku, Morzu Północnym i Morzu Śródziemnym. Brał udział między innymi w kampanii norweskiej i ewakuacji Dunkierki, bitwie o Atlantyk, operacjach „Torch” i „Overlord” oraz bitwie pod Ushant. Działalność operacyjną u boku aliantów zakończył udziałem w operacji „Deadlight”. 1 maja 1976 roku rozpoczęto pierwszy sezon wystawienniczy, jako dział Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
Trasa dla zwiedzających przebiega po pokładzie, gdzie znajdują się uzbrojenie artyleryjskie i torpedowe, w tym eksponowana w przekroju torpeda, zdwojone działo przeciwlotnicze Bofors 40 mm, miny morskie, miotacze (radzieckie typu BMB-2 oraz oryginalne Thornycrofta[61]) i zrzutnie bomb głębinowych, a także urządzenia kotwiczne na dziobie; oraz pod pokładem, w tym przez pomieszczenia siłowni, radiostacji rufowej i mieszkalne podoficerów. Stała ekspozycja w salach wystawowych przedstawia dzieje obecności Polski na morzu od czasów kaprów po współczesne
(informacje zaczerpnięte z Wikipedii), uwaga  trochę zdjęć:















 
cdn.
Pozdrawiam serdecznie. 




poniedziałek, 7 sierpnia 2017

134. Krosno i wakacje

Witam po długiej przerwie.
Krosno kupiłam w Firmie Gepetto, krosno mam stawiane na stole, wymiary to rozstaw wałków 31cm długość 46 cm wysokość krosna 25cm szerokość 45cm.
Opowieść dość długa.
Teraz Wam opowiem o moich wakacjach w tym roku. Pierwszy raz w życiu byłam nad morzem. Tak się w życiu złożyło. Pojechałam do Gdyni z dziećmi, mężem oraz siostra z dziećmi. Mieliśmy mieszkanie w kamienicy na parterze, nie daleko dworca w Gdyni. Pojechaliśmy w sobotę, na nas siedmioro wybraliśmy się pociągiem. Z Radomia do Warszawy pojechaliśmy Koleją Mazowiecką, czyli wolno, bez komfortu. Ze stolicy do Gdyni jechaliśmy szybką koleją, czyli Pendolino. Jechało się bardzo szybko, wygodnie, dostaliśmy nawet do wyboru kawę, herbatę lub wodę mineralną. Po przejechaniu na miejsce rozpakowaliśmy się i nad morze spacerkiem. Dzieci były zachwycone.
 Na pierwszym zdjęciu od lewej: syn Arek, siostrzenica Amelka, mój mąż Darek, Ja we własnej osobie, córka Zuzia i siostrzeniec Krzyś.
Było zimno, tylko zamoczyliśmy nogi.
Jutro dalsza część opowieści.
Pozdrowienia dla Was.